1 maja 2019

Ostatni PGR działa w najlepsze

W Kietrzu działa Kombinat Rolny będący ostatnim w Polsce Państwowym Gospodarstwem Rolnym. Jest to bardzo nowoczesne gospodarstwo, przynoszące zyski, wciąż pozostające w całości własnością państwa. Ten jedyny rodzynek zadaje cios kłamliwej propagandzie, wedle której wszystkie Państwowe Gospodarstwa Rolne musiały być zlikwidowane, a państwowa firma musi być źle zarządzana. Same władze Kombinatu przyznają, że w podobnej sytuacji mogłaby być część innych PGR-ów.

Kombinat Państwowych Gospodarstw Rolnych „Kietrz” powstał 17 lipca 1961 roku jako drugi kombinat PGR w Polsce, poprzez połączenie działających wcześniej osobno 8 Państwowych Gospodarstw Rolnych o łącznej powierzchni 5877 ha. W 1964 roku utworzono Zakład Mechaniczny, w 1965 roku Zakład Remontowo-Budowlany. W 1969 roku do Kombinatu dołączono kolejne Państwowe Gospodarstwo Rolne. W dalszych latach Kombinat przejmował kolejne ziemie od Państwowego Funduszu Ziemi i rolników prywatnych.


Żniwa w Kombinacie PGR „Kietrz” w 1986 roku. Kadr z filmu pt. „Rok w Kombinacie Rolnym Kietrz”.

W roku 1986 Kombinat uprawiał ponad 9 000 ha ziemi. Prawie połowę upraw stanowiły żyta, głównie pszenica. 14% upraw stanowiły buraki cukrowe, 14% rzepak, 10% rośliny motylkowe, 10% kukurydza. Kombinat chował wówczas ponad 6000 szt. bydła, w tym ponad 2200 krów, ok. 3000 szt. trzody chlewnej i 5500 szt. drobiu (kur). Planowano owczarstwo. Zatrudniał 1050 pracowników.

Kombinat Rolny „Kietrz” jak każde państwowe przedsiębiorstwo gospodarki rolnej musiał zostać postawiony w stan likwidacji narzucony ustawą. Potoczne określanie go mianem „ostatniego PGR-u” jest więc błędne, gdyż jako PGR przeszedł likwidację 31 sierpnia 1992, zatrudniając wówczas 843 pracowników i mając 9003,74 ha ziemi. 23 sierpnia 1993 została zawiązana jednoosobowa spółka Skarbu Państwa pn. Kombinat Rolny „Kietrz” Sp. z o.o., która została prawnym następcą państwowego przedsiębiorstwa gospodarki rolnej. W praktyce więc likwidacja była tylko formalnością, Kombinat działał nieprzerwanie i jedynie zmienił formę organizacyjno-prawną z państwowego przedsiębiorstwa gospodarki rolnej na jednoosobową spółkę Skarbu Państwa.

Zrobiono to, mimo iż postawienie w stan likwidacji w rzeczywistości powinno powodować zaprzestanie działalności, tak jak działo się to w przypadku wszystkich innych Państwowych Gospodarstw Rolnych. Stało się tak dzięki zwarciu pracowników i staraniom kierownictwa. Pracownicy nie zgodzili się na podział majątku, mimo że rolnicy prywatni już prowadzili zapisy na przejęcie ziem. Pracownicy w głosowaniu nie zgodzili się też na prywatyzację. W latach 1990. Kombinatem interesowali się Holendrzy, w 2004 roku Kombinat chciał przejąć niemiecki koncern Südzucker

Obecnie załoga w dalszym ciągu tworzy zgraną wspólnotę. Pierwszeństwo w zatrudnianiu ma osoba pochodząca z rodziny pracownika. Wszyscy pracownicy w pełni utożsamiają się ze swoim państwowym zakładem pracy i traktują go należycie jako ich współwłasność.

Kombinat w dalszym ciągu się rozwija w kierunku rolnictwa precyzyjnego, poczynił ogromne przedsięwzięcia. Nastąpiła duża komputeryzacja, wprowadzono na szeroką skalę elektronikę. Gleba na polach jest dokładnie zbadana i przedstawiana na cyfrowych mapach, dieta zwierząt dokładnie dobrana. Kombinat postawił własny system wspomagania naprowadzania satelitarnego z trzema stacjami RTK (w tym dwie jako maszty wolnostojące), dzięki czemu dokładność pracy maszyn rolniczych w polu wynosi 1-2 cm. Kombinat chętnie chwali się swoim dorobkiem, udostępnia szeroko swoje doświadczenia na zewnątrz.

Kombinat dba o dobrostan zwierząt. Krowy podczas dojenia słuchają muzyki, głównie klasycznej (Mocarta, Bacha, Wiwaldiego lub Bethowena). Zamocowano też urządzenia masujące, z których krowy mogą wedle uznania korzystać. Dba też o środowisko. Posadził 20 km pasów drzew przeciwwietrznych i przeciwerozyjnych. Utrzymuje zadrzewienia śródpolne z oczkami wodnymi.


Kombinat w Kietrzu. Kadr filmu pt. „Kombinat Rolny Kietrz wczoraj i dziś”.

Dalsza działalności w niezmienionej strukturze nie oznacza, że w Kombinacie nie zaszły zmiany. Obecnie Kombinat uprawia 9206 ha, w tym 28% upraw to kukurydza, a 15% buraki cukrowe. Chowa ok. 9000 szt. bydła, w tym 3700 krów. Zrezygnowano z chowu świń i drobiu, nie wprowadzono owczarstwa. W 2013 roku włączono do kombinatu stadninę koni z 300 koniami. Obecnie Kombinat składa się z 6 gospodarstw: 1 gospodarstwo Kietrz, 4 gospodarstwa zajmujące się chowem bydła (Baborów, Langowo, Krotoszyn, Pilszcz) oraz 1 gospodarstwo będące stadniną koni Gładyszów. Kombinat prowadzi usługi dla ludności: stanica paliw, stanica kontroli pojazdów, dwa hotele, karczma. Sprzedaje też ciepło z własnej ciepłowni.

Obecnie Kombinat zatrudnia 302 pracowników. Zmniejszanie zatrudnienia do obecnego stanu odbywało się stopniowo, głównie w wyniku odchodzenia pracowników na emerytury. Przykładowo w 2000 roku zatrudniał ponad 600 pracowników, w 2007 ponad 400 pracowników. Nie było żadnych zwolnień grupowych, Kombinat nigdy nikogo nie zwolnił z powodu sytuacji przedsiębiorstwa. Kombinat przestał prowadzić przedszkola zakładowe, nie prowadzi już budownictwa mieszkaniowego i nie sprząta osiedli pracowniczych. Zniesiono część praw pracowniczych, jak dodatkowe roczne wynagrodzenie i bezpłatne przydziały mleka. Utrzymano nagrody jubileuszowe, premie śródroczne zależne od zysku przedsiębiorstwa, premie świąteczne i wczasy dla dzieci pracowników. Kombinat ma ocenę dobrego zakładu pracy, wszystkich zatrudnia na umowy o pracę i szanuje prawo pracy. W Kombinacie działają związki zawodowe.

Kombinat zmniejszył też liczbę maszyn poprzez zakup nowych, bardziej wydajnych. Zamiast 246 ciągników jest 126, zamiast 46 kombajnów żytnich jest 5 własnych i 3-4 wynajmowane z zewnątrz. Zamiast 8 kombajnów buraczanych są 2. Zaprzestano używania 2 śmigłowców. Niestety większość sprzętu to sprzęt zagraniczny. Największą grupę ciągników dawniej stanowiły nasze z Zakładów Mechanicznych „Ursus” w Warszawie, dziś stanowią amerykańskie ciągniki Jan Dir (John Deere) w liczbie 40 szt. Ciągniki tej marki są używane w Kombinacie od 1992 roku. Według mechaników Kombinatu ciągniki te są najbardziej wytrzymałe, a traktorzyści twierdzą że są najlepsze w użytkowaniu. W Kombinacie pracują także ciągniki New Holland, Valtra, JCB Fastrak, Fendt, Kubota, Mercedes-Benz Trak, Kase IH i Steyr. Wciąż pracuje kilka Ursusów, w tym Ursus 1604 z numerem fabrycznym 1. Kombajny żytnie niegdyś były wyłącznie polskiej produkcji Fabryki Maszyn Żniwnych „Agromet” im. Marcelego Nowotki w Płocku, obecnie są niemieckiej Klaas.

Kombinat płaci wszystkie należne podatki, nie posiada żadnych zwolnień indywidualnych. Przynosi zyski, których część odprowadza do państwa. Jest największym w Polsce i Unii Europejskiej wytwórcą buraków cukrowych i największym na świecie chowającym konie huculskie. Jest też jednym z największych w Polsce wytwórców mleka, którego odbiorcą są Okręgowy Zakład Mleczarski we Włoszczowie i Danon Polska Oddział w Bieruniu.

Prezes zarządu Maciej Sikora wprost przyznaje, że likwidacja wszystkich Państwowych Gospodarstw Rolnych była nacechowana chorą polityką, sprzeczną nawet z zasadami wolnorynkowymi:
— Likwidacja PGR-ów była założeniem politycznym. To było największym błędem. Bez względu na to, czy sobie dobrze radziły, czy nie, miały być likwidowane — powiedział na łamach Wirtualnej Polski.
— Jeśli części dano by szansę, mogły sobie dobrze i na pewno dobrze by sobie radziły w aktualnych czasach. — powiedział dla Onet.pl.

Bardzo dobrze, że Kombinat Rolny „Kietrz” istnieje i ma się dobrze, czym kłuje w oczy neoliberałom bajdurzącym o wyższości własności prywatnej nad państwową.

Film pt. „Rok w Kombinacie Rolnym Kietrz” z 1986 roku


Film pt. „Kombinat Rolny Kietrz wczoraj i dziś” z 2016 roku

2 komentarze:

  1. Z pracowników rolnych zrobiono zbieraczy runa leśnego / grzyby,jagody , jeżyny - latem można ich spotkać przy drogach sprzedających te zbiory .Gdy nie ma runa leśnego zbierają chrust na opał.A tu widzimy ze można i to z jakim wielkim powodzeniem prowadzić " PGR " Życzę powodzenia Kombinatowi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mało tego,że pozbawiono ich pracy ale też zostawiono na pastwę losu.Dziś jest to zepsute społeczeństwo,rozpijaczone bez wykształcenia.Nikt nie podał im wędki bo nastał kapitalizm a kapitalizm to krwiopijczy ustrój,bezlitosny.

    OdpowiedzUsuń