1 maja 2019

„Społem” w tym roku świętuje 150-lecie

W całym kraju spółdzielnie „Społem” świętują w tym roku 150-lecie Spółdzielczości Spożywców w Polsce. Obchody rozpoczęto 1 lutego 2019, różne wydarzenia rocznicowe mają się ciągnąć przez cały rok. Warto z tej okazji przyjrzeć się działalności spółdzielni „Społem” i jeżeli to możliwe, na codzień robić zakupy w sklepach „Społem”, co pomaga walczyć z zachodnimi korporacjami w handlu i jak najbardziej wpisuje się w patriotyzm gospodarczy.

1 lutego 1869 roku zarejestrowano Stowarzyszenie Spożywców „Merkury” w Warszawie, pierwsze tego typu w ówczesnej Polsce pod zaborami. W 150 lat od tego wydarzenia przedstawiciele Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Spożywców „Społem” i Powszechnej Spółdzielni Spożywców „Społem” Śródmieście w Warszawie złożyli wieńce na grobach współzałożycieli „Merkurego” Aleksandra Makowieckiego i Wiktora Magnusa. Tym wydarzeniem „Społem” rozpoczęło serię wydarzeń związanych z 150-leciem Spółdzielczości Spożywców w Polsce. Kulminacyjną chwilą obchodów ma być uroczysta akademia na Zamku Królewskim w Warszawie we wrześniu 2019.



Obecnie „Społem” nie jest jednolitym podmiotem. To 300 samodzielnych spółdzielni, z czego 240 jest dobrowolnie zrzeszonych w Krajowym Związku Rewizyjnym Spółdzielni Spożywców „Społem”. Spółdzielnie zrzeszone w Krajowym Związku mają 44 tys. członków i zatrudniają 26 tys. pracowników. „Społem” liczy łącznie ok. 3,5 tys sklepów, w tym ponad 2,5 tys. sklepów należy do spółdzielni zrzeszonych w Krajowym Związku. Spółdzielnie zrzeszone mają 49 spółdzielczych domów handlowych, 14 salonów odzieżowych, 80 restauracji i barów (w tym bary mleczne), 157 zakładów piekarskich, 29 zakładów ciastkarskich, 3 hotele i 7 ośrodków wypoczynkowych. Liczba sklepów „Społem” w ujęciu całościowym ok. 3,5 tys. przewyższa największą sieć handlową „Biedronka”, która liczy 2,9 tys. sklepów.

Weźmy na przykład Powszechną Spółdzielnię Spożywców „Społem” w Szczecinie. Mimo że od 2001 roku spółdzielnia zamknęła połowę sklepów przez uległość władz wobec supermarketów i wielkich galerii handlowych, to jednak w dalszym ciągu plasuje się w czołówce wszystkich spółdzielni spożywców w Polsce. Zatrudnia ponad 700 osób, będąc jednym z większych zakładów pracy w mieście. Działa w miastach Szczecin i Police. Posiada 53 sklepy, w tym zróżnicowane wielkościowo sklepy spożywcze, supersamy, sklepy przemysłowe, sklepy specjalistyczne. Unowocześnia swoje supersamy i jak na współczesne standardy wygląda to całkiem przyzwoicie. W kilku sklepach ma mlekomaty, gdzie można kupić dobrej jakości mleko świeże z gospodarstwa od krów chowanych tradycyjnie. Mięso jest sprzedawane tradycyjnie z lady mięsnej z możliwością mielenia, ubijania, plasterkowania itd. Do tego w sklepach jawne są dane dostawców – na sklepowej półce obok towarów jest napisane dokładnie jaka firma z nazwy i adresu dostarcza dane towary, a nie że „tajemnica przedsiębiorstwa”. Ogólnie stawia na miejscowych dostawców, np. ryby są z Kołobrzegu. Część towarów jest marki własnej. Są dwa sklepy specjalistyczne z polską produkcją, a nie chińszczyzną: „Rubin” z porcelaną i szkłem, „Junior & Senior” z odzieżą męską. „Społem” jest jedyną firmą w Szczecinie, która starym zwyczajem zatrudnia na etacie plastyka odpowiedzialnego za wygląd ekspozycji oraz prowadzi pracownię dekoratorsko-literniczą. Zatrudnionych jest wielu starszych pracowników, więc firma nie stosuje powszechnej w handlu dyskryminacji wiekowej. Wciąż prowadzony jest ostatni Ośrodek „Praktyczna Pani”, specjalizujący się we fryzjerstwie, kosmetyce, krawiectwie, a także udziela bezpłatnych korepetycji potrzebującym dzieciom i jest miejscem spotkań Koła Spółdzielczyń.


Unowocześniony Supersam „Pogodno”.

„Społem” w Szczecinie dawniej posiadało też bary mleczne, 3 z nich działają niezależnie do dziś. Posiadało też słynny Bar Gastronomiczny „Pasztecik”, w którym do dzisiaj wytwarzane i sprzedawane są paszteciki szczecińskie z pierwszej tego typu radzieckiej maszyny. Od PSS „Społem” w Szczecinie do osobnej spółdzielni „Społem” oddzieliły się zakłady piekarnicze, które do dzisiaj wytwarzają dobre pieczywo, choć w mniejszej skali i wyłącznie za pośrednictwem swoich 8 sklepów nie działających pod nazwą „Społem”.

Oczywiście nie jest idealnie. Poziom obsługi jest zróżnicowany mimo że to jedna spółdzielnia, zdarzają się sklepy z niskim poziomem obsługi. O działalności decyduje, jak to w kapitalizmie, kryterium zysku, przez co w dalszym ciągu zamykane są niedochodowe sklepy. Jest współpraca z kapitalistami z „InPost” i ich paczkomatami. Zatrudniani są obcokrajowcy z Ukrainy jako tania siła robocza.

Podobne zróżnicowanie widać w całej w Polsce. Część spółdzielni dogorywa i nie prowadzi działalności handlowej ani produkcyjnej, utrzymując się wyłącznie z obrotu i wynajmu atrakcyjnych nieruchomości często w ścisłych śródmieściach. Wiele spółdzielni nie posiada nawet stron sieciowych. Czasami obsługa jest na niskim poziomie. Bywa, że nie ma współpracy pomiędzy poszczególnymi spółdzielniami ani spójności marki, np. w sklepach „Społem” zazwyczaj nie kupimy Majonezu Kieleckiego robionego przez „Społem” w Kielcach.



W wielu przypadkach jednak warto wspierać i kupować w „Społem”, jeżeli mamy taką możliwość. W ich sklepach często panuje swojska atmosfera, nie ma sztucznego uśmiechu i korporacyjnych zachowań. Pracownicy bywają stali, czasami od kilkudziesięciu lat pracujący w jednym miejscu. Nie stosowane są chore zabiegi marketingowe jak np. celowa zmiana miejsca towaru. Można znaleźć wiele regionalnych i dobrych produktów. Piekarnie i ciastkarnie „Społem” zachowują tradycyjne receptury swoich wytworów. Spółdzielnie z racji swojej specyfiki są otwarte na członkostwo dla każdego z dobrym zamiarem. Jest to całkowicie polska marka, nie wspierana kredytami zachodnich imperialistów. Zyski nie wypływają za granicę, a są wspólnie dzielone przez członków spółdzielni. Jest to marka z ogromnymi tradycjami, także wywodzącymi się z socjalizmu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz